image

A Ty co wybierasz?

Zuza Sentkowska,

16 maja 2017

Przedstawiam Ci Basię i Kasię, dwie 35- letnie Kobiety, spełniające się w wielu rolach jednocześnie: obie mają po dwoje dzieci w wieku wczesnoszkolnym, stałego partnera, satysfakcjonująca prace, M3 na ładnym warszawskim osiedlu. Ich stałe elementy życia oraz rozkład dnia codziennego, nie różnią się specjalnie. Dlaczego zatem po rozmowie z każdą z nich, czuję jakby mieszkały na dwóch różnych planetach? Kasia za każdym razem opowiada mi jak bardzo ten dzień ją zmęczył, ile złych rzeczy ją spotkało: w pracy nieprzyjemna rozmowa z szefem, następnie stała długo w kolejce w sklepie, w domu awantura z młodszym synem i ogólnie panujący bałagan. Wieczorem znowu to męczące gotowanie. W jej głosie dominuje ogromne cierpienie i frustracja, a jedyna nadzieja pojawia się gdy mówi o wyczekanym urlopie: „za dwa miesiące jadę na wakacje i wtedy będzie mi dobrze, muszę tylko przetrwać ten czas.”  Natomiast Basia w rozmowie ze mną nie ukrywa, że jest zmęczona cały dniem, ale również cieszy się, że tyle pozytywnych rzeczy się wydarzyło. W pracy miała nieprzyjemna rozmowę z szefem, ale jest z siebie dumna, że była asertywna. Po pracy w sklepie była kolejka, ale przynajmniej miała czas na odpisanie na kilka smsów. W domu czekała ją kolejną konfrontacja, tym razem z młodszym synem i bałagan, który wspólnie sprzątnęli. Wieczorem ugotowała coś pysznego na kolację – tak miło cieszyć się świeżymi warzywami i owocami. Słyszę w jej głosie zmęczenie, ale to co dominuje to ogromny spokój i satysfakcja oraz radość, że za dwa miesiące pojadą wszyscy razem na urlop i odpoczną.

Ten sam czas, to samo miejsce, tak różny odbiór zdarzeń i życia.

A Ty jak masz? Kto jest Ci bliższy w Twoim odbiorze świata? Basia czy Kasia? A kogo chciałabyś zaprosić do swojego świata, z kim chciałabyś się utożsamiać? Basia i Kasia to postacie fikcyjne – stworzone przeze mnie na podstawie moich własnych doświadczeń, ale również zainspirowane pracą z moimi klientkami, które przychodząc jako Kasia, często po całym procesie, wychodzą jako Basia

Jedną z technik, która jest bardzo prostym narzędziem to włączenie do swojego życia jednego z pozytywniejszych nawyków jakim jest wdzięczność.

Jak bycie wdzięczny może wpływać na percepcję świata i siebie?

Bycie wdzięcznym sobie, najbliższym i światu za rzeczy dobre, które nas spotykają pokazuje nam właśnie tą jasną stronę mocy. A czym jest dokładnie ta jasna strona mocy?

To wszystko co Cię otacza i co jest w Tobie – co uważasz za normę i coś tak oczywistego, że jak się z tego powodu cieszyć. Masz piękne i silne zęby? Tak wiem, przyzwyczaiłaś się do nich, bo są z Tobą od zawsze – pomyśl zatem o tych wszystkich osobach, które znasz i które marząc o ładnym uzębieniu wydają fortunę na stomatologa i ortodontę. A jeśli jeszcze Ci mało – zastanów się jakbyś się czuła bez nich i jak wyglądałoby wtedy Twoje życie…

Podany przeze mnie przykład to tylko ziarenko w całej studni powodów, dla których możesz cieszyć się tym co masz.

Jednym z najfajnieszych ćwiczeń jakie znam jest robienie codziennej listy wdzięczności.

Jeśli jesteś zainteresowana – zapraszam Cię do wspólnego wyzwania:)

Codziennie – rano lub wieczorem- zaplanuj sobie swoje własne 5 minut, które przeznaczysz tylko na to ćwiczenie. Kup sobie zeszyt lub weź jakiś notatnik i gdy bedziesz mieć już te swoje 5 minut – zadaj sobie następujące pytania:

Co dobrego mnie dziś spotkało?

Za co jestem sobie wdzięczna?

Za co jestem wdzięczna innym, bliskim mi osobom?

Te trzy pytania, jak drogowskaz na początku drogi pomogą Ci poczuć klimat ćwiczenia, kiedy szukanie powodów do wdzięczności może wydawać Ci się sztuczne i bezsensowne. Gwarantuję Ci, ze to ćwiczenie ma w sobie olbrzymią moc.

A co możesz zyskać?

  • poprawi się Twój nastrój i ogólny poziom satysfakcji z życia. Prawdopodobnie zaczniesz utożsamiać siebie z optymizmem.
  • zaczniesz doceniac nie tylko to co masz i swoje życie, ale przede wszystkim siebie i swoje osiągnięcia. Dasz sobie przestrzeń na bycie dumna z siebie i ze swoich osiągnięć
  • przestaniesz zamartwiać się błahostkami czy rzeczami mało ważnymi, które do dziś zasłaniały Ci cały piękny świat
  • zaczniesz rozkwitać – nie tylko wewnętrznie, ale i zewnętrznie. Osoby cieszące się swoim życiem są najczęściej lepiej odbierane przez innych i więcej się uśmiechają, a o sile uśmiechu możesz przeczytać w moim poprzednim artykule na tym blogu.
  • i wiele, wiele innych miłych spraw.

Tak wiele, za tak niewiele – 5 minut dziennie codziennie gwarantuje Ci godziny pozytywnej energii przez długi, długi czas!

Jeśli chcesz daj znać za co jesteś sobie wdzięczna  Ściskam:)

 

Kategorie:

Dodaj komentarz:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

* Pola obowiązkowe. Twój adres email NIE będzie widoczny.